KARATE – sposób na życie

Karate dla każdego oznacza coś innego, dla jednego jest to sposób na popis na ulicy, dla innego moda…
Dla mnie na początku było to coś, co zobaczyłem na filmie i mi się spodobało, bo po prostu było fajne i modne.
Z czasem, kiedy zacząłem zagłębiać się karate, jego technikę, filozofię i wszystko, co znalazłem na jego temat, karate zaczęło stawać się sposobem życia, taką życiową filozofią.
Zdobywanie wiedzy na początku nie było łatwe, był rok 1984, brak internetu, InPost-u. Kimona wtedy szyło się samemu, jeżeli miało się szczęście i znało się dobrą krawcową, bo na kimono zamówione gdzieś.. trzeba było czekać miesiąc. Nie dało się zmotywować sprzedawcę przez e-mail, a i dzwonienie nie było łatwe, nie było komórek 😉
Co za czasy, jak teraz o tym myślę, to czasem zastanawiam się, jak my wtedy żyliśmy, na pewno byliśmy szczęśliwsi, zdrowsi i mieliśmy więcej kolegów, takich prawdziwych, nie tych z obrazków na Insta.. 😉

Przewijanie do góry