Tylko nie zurych…

Praca.. jak to właściwie jest z tą pracą? „tylko nie do Zurychu” – usłyszałem od znajomego, kiedy czekałem na następną ofertę pracy. Kończyliśmy właśnie projekt w Sargans, piękne miejsce, małe miasteczka pośród gór, klimat typowej Szwajcarii, bo dla mnie typowa Szawjcaria to małe miasteczka, wsie, góry i lasy, nie duże miasta, bo te niewiele różnią

,

Tylko nie zurych… Przeczytaj wpis »

Jak to z tym hotelem było…

Sargans, pierwsza przygoda… Sargans – miasteczko we wschodniej Szwajcarii, około 6 tysięcy mieszkańców, malowniczo położone u stóp szczytu Pizol (2844 m n.p.m.). Trafiłem tam, można powiedzieć, na końcówkę dużego projektu „Aligro”. Łatwo nie było, jak to przy tego typu realizacjach – ale miejsce i widoki wynagradzały ciężką pracę. Hotel, a właściwie Gasthof, trafił mi się

Jak to z tym hotelem było… Przeczytaj wpis »

Przewijanie do góry